Pan Tadeusz księga 1 Adam Mickiewicz


Gospodarstwo Powrót panicza — Spotkanie się pierwsze w pokoiku, drugie u stołu — Ważna Sędziego nauka o grzeczności — Podkomorzego uwagi polityczne nad modami — Początek sporu o Kusego i Sokoła — Żale Wojskiego — Ostatni Woźny Trybunału — Rzut oka na ówczesny stan polityczny Litwy i Europy "Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie: Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie."Fragment książki.



AlanoVSKYY & Erioll
Kto w 2018 xDDDD
kacperhoffmann 332
Kto w 2019
Anonimowa fanka My Little Pony :D
Szybkość 1.5 i lecę 30 stron dziennie 😉
Miklosz Baron
Zabijcie mnie...
Natalia Benkowska
Dziękuję jutro mam z tego kartkówkę i zapomniałam przeczytać .
Wermie
31:24
mój kanał
Thx
przemeq Bec
Dzięki na Polaka było potrzebne
id264
20:00 zaznaczam
Majka Liszewska
Przeczytałam i pani powiedziala że nie przeczytałam i 1 dostałam
Lovely Dreams
25:13
igor poncyliusz
42:03 przy którym wiszą gęstę kutasy jak lity że co ?! Wtf hahahjajjajaajajajajaahahahahaha
EdyTa Bednarczyk
0:01
Miłosz
24:05
tusiaczkowa 13
12:00
karo77777 k
45:37
radek tomaszewski
Ja w 2018
poketrener Drago
00:32-01:44 dedykacja
Jan Kowalski
00.30
priss cilla
Litwo!  Ojczyzno  moja!  ty  jesteś  jak  zdrowie   Ile  cię  trzeba  cenić,  ten  tylko  się  dowie,   Kto  cię  stracił.  Dziś  piękność  twą  w  całej  ozdobie   Widzę  i  opisuję,  bo  tęsknię  po  tobie.   Panno  święta,  co  Jasnej  bronisz  Częstochowy   I  w  Ostrej  świecisz  Bramie!  Ty,  co  gród  zamkowy   Nowogródzki  ochraniasz  z  jego  wiernym  ludem!   Jak  mnie  dziecko  do  zdrowia  powróciłaś  cudem,   (Gdy  od  płaczącej  matki  pod  Twoją  opiekę   Ofiarowany,  martwą  podniosłem  powiekę   I  zaraz  mogłem  pieszo  do  Twych  świątyń  progu   Iść  za  wrócone  życie  podziękować  Bogu),   Tak  nas  powrócisz  cudem  na  Ojczyzny  łono.   Tymczasem  przenoś  moją  duszę  utęsknioną   Do  tych  pagórków  leśnych,  do  tych  łąk  zielonych,   Szeroko  nad  błękitnym  Niemnem  rozciągnionych;   Do  tych  pól  malowanych  zbożem  rozmaitem,   Wyzłacanych  pszenicą,  posrebrzanych  żytem;   Gdzie  bursztynowy  świerzop,  gryka  jak  śnieg  biała,   Gdzie  panieńskim  rumieńcem  dzięcielina  pała,   A  wszystko  przepasane  jakby  wstęgą,  miedzą   Zieloną,  na  niej  z  rzadka  ciche  grusze  siedzą.            Śród  takich  pól  przed  laty,  nad  brzegiem  ruczaju,   Na  pagórku  niewielkim,  we  brzozowym  gaju,   Stał  dwór  szlachecki,  z  drzewa,  lecz  podmurowany;   Świeciły  się  z  daleka  pobielane  ściany,   Tym  bielsze,  że  odbite  od  ciemnej  zieleni   Topoli,  co  go  bronią  od  wiatrów  jesieni.   Dom  mieszkalny  niewielki,  lecz  zewsząd  chędogi,   I  stodołę  miał  wielką,  i  przy  niej  trzy  stogi   Użątku,  co  pod  strzechą  zmieścić  się  nie  może;   Widać,  że  okolica  obfita  we  zboże,   I  widać  z  liczby  kopic,  co  wzdłuż  i  wszerz  smugów   Świecą  gęsto  jak  gwiazdy,  widać  z  liczby  pługów   Orzących  wcześnie  łany  ogromne  ugoru,   Czarnoziemne,  zapewne  należne  do  dworu,   Uprawne  dobrze  na  kształt  ogrodowych  grządek:   Że  w  tym  domu  dostatek  mieszka  i  porządek.   Brama  na  wciąż  otwarta  przechodniom  ogłasza,   Że  gościnna,  i  wszystkich  w  gościnę  zaprasza.  
QvUp OFFICIAL
kto z 7a grudziadz xd
radek tomaszewski
Ja
dingo gg
Potrzebne do szkoły dzienki
Jan Kowalski
0.30
Filipencjusz Em
f
Miłosz Krakowski
JP gapiciopierwszy